Kinga to imię przyprawia mnie o je
Kinga ja w nocy marzę i śnię o je
gdy mrużąc swe oczy tygrysie
zaciągasz się dymem ja w niemym zachwycie
ja w niemym zachwycie
twe oczy drapieżne i usta różane
a w nich mgiełka dymu na moment wstrzymana o je
Kinga ty wiesz o czym ja myślę o je
Kinga ty dobrze wiesz o tym że o je
Kinga ty mówisz mi nie łudź się o je
Kinga jam tego spodziewał się o je
Kiedy mówisz człowiek
to brzmi dumnie w mowie
lecz pamiętaj również o tym
co mogą roboty
zaskakuje i zagina
co umie maszyna
Kiedy mówisz człowiek
to brzmi dumnie w mowie
ale pokaż jakąś radę
gdy się uprze diabeł
albo pomyśl leżąc w bieli
co robią anieli
Kiedy mówisz człowiek
to brzmi dumnie w mowie
lecz ogarnąć idzie kiepsko
co potrafi dziecko
ale panie nawet gdzie tam
co może kobieta
Kiedy mówisz człowiek
to brzmi dumnie w mowie
ale nie wiesz gdzie i kędy
działają urzędy
nie docenisz choć się starasz
co umie aparat
Kiedy mówisz człowiek
to brzmi dumnie w mowie
tylko przyjdzie ci osłupieć
jak wyglądasz w grupie
nie przypuszczasz jak to w cenie
gdy blednie sumienie
Nie męcz mnie zabieraj się
Idź już stąd bo mam cię potąd
Nie chcę twoich porad uczucia twoje mam gdzieś
Nie męcz mnie i się stąd wynieś
Jak to źle z oddaną kobietą
Nie czuje że jestem poetą
Ciągle coś poprawia i czyni mi uwagi
Nie mogę już skupić uwagi
W zwierciadle wyglądam bardzo źle
Ręka drży pióro z niej leci mi
Męczę się przy pracy i lęki różne mam
A gdy śpię to głównie w malignie
Z tego wnet stracę cały talent
A sprawność już coraz mniejszą mam
Nie rozkopuj kołdry bo będę niedobry
Najpłodniej żyję gdy jestem sam