Pierwszą głowę urżnęli mi w szkole
druga z trzecią nawzajem się zżarły
czwartą kopią dobrzy ludzie po ulicach miasta
piąta uschła a szóstą zgubiłem
a może szósta sama uciekła
jedno jest pewne że ruchy mam niezbyt pewne
pierwszą głowę urżnęli mi w szkole
druga z trzecią nawzajem się zżarły
jedno jest pewne że ruchy mam niezbyt pewne
Mówisz mi szaro mówię ci wesoło
mówię ci szaro mówisz mi wesoło
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
mówisz mi zwykłe mówię ci wspaniałe
mówię ci zwykłe mówisz mi wspaniałe
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
mówisz mi szaro mówię ci wesoło
mówię ci szaro mówisz mi wesoło
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
Nie męcz mnie zabieraj się
Idź już stąd bo mam cię potąd
Nie chcę twoich porad uczucia twoje mam gdzieś
Nie męcz mnie i się stąd wynieś
Jak to źle z oddaną kobietą
Nie czuje że jestem poetą
Ciągle coś poprawia i czyni mi uwagi
Nie mogę już skupić uwagi
W zwierciadle wyglądam bardzo źle
Ręka drży pióro z niej leci mi
Męczę się przy pracy i lęki różne mam
A gdy śpię to głównie w malignie
Z tego wnet stracę cały talent
A sprawność już coraz mniejszą mam
Nie rozkopuj kołdry bo będę niedobry
Najpłodniej żyję gdy jestem sam