Nowa gwiazda na niebie	nowa gwiazda dla ciebie

popatrz - nowa gwiazda widzisz - ale jazda

znad pól i łąk - dla chętnych rąk
nadchodzi ona - biało-czerwona
plemienna - brzemienna
w sam raz dla mas

nowa gwiazda na niebie nowa gwiazda dla ciebie
popatrz - nowa gwiazda widzisz - ale jazda

zza gór i rzek - wyszła na brzeg
z samego rana - sformatowana
przyjdź do mnie nieskromnie
w sam raz na czas

nowa gwiazda na niebie nowa gwiazda dla ciebie
popatrz - nowa gwiazda widzisz - ale jazda

ty mnie dzisiaj zresetujesz - będę żył od nowa
ty mnie dotkniesz tam gdzie trzeba - i spokojna głowa
czekam tu na ciebie czekam na tej grubej kresce
ty mnie dzisiaj zresetujesz - pożyjemy jeszcze

nowa gwiazda na niebie nowa gwiazda dla ciebie
popatrz - nowa gwiazda widzisz - ale jazda

ty mnie dzisiaj zresetujesz - będę żył od nowa
ty mnie dotkniesz tam gdzie trzeba - i spokojna głowa
czekam tu na ciebie czekam na tej grubej kresce
ty mnie dzisiaj zresetujesz - pożyjemy jeszcze

znad pól i łąk - dla chętnych rąk
nadchodzi ona - biało-czerwona
plemienna - brzemienna
w sam raz dla mas


To już jest koniec, nie ma już nic
Jesteśmy wolni, możemy iść
To już jest koniec, możemy iść
Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic…

To już jest koniec, nie ma już nic
Jesteśmy wolni, możemy iść
To już jest koniec, możemy iść
Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic…

Robaczek w swej dziurce, jak docent za biurkiem
I pszczółka na kwiatkach, jak kontrol w tramwajach
Tak dłubie i gmera, napisze – wymyśli
Obejdzie wokoło, zabrudzi – wyczyści
I krzaczek przy drodze i brat przy maszynie
Jak noga w skarpecie, jak sprzedawca w kantynie
Kamyczek na polu i strażnik na straży
Lodówka wciąż ziębi, kuchenka wciąż parzy
A po co? A po co? – Tak dłubie i dłubie?
A za co? A za co? – Tak myśli i skubie?
I tak się przykłada i mówi z ekranu
I bredzi latami, wieczorem i rano

To już jest koniec, nie ma już nic
Jesteśmy wolni, możemy iść
To już jest koniec, możemy iść
Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic…

To już jest koniec, nie ma już nic
Jesteśmy wolni, możemy iść
To już jest koniec, możemy iść
Jesteśmy wolni, bo nie ma już nic, nie ma już nic, nic, nic!