Zapisz swoję ulubione piosenki Elektrycznych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Widzę moje miasto małe, jak się ludzie kręcą.

Wieczorami ci się włóczą, co ich mózgi swędzą.
Niepotrzebna głębsza wiedza ani okulary.
Wiem, że nie urosnę nigdy i nie będę stary.

Widzę samochody cudne jakby prezent z nieba,
co na szybie z drugiej strony mają kartkę ?sprzedam?.
Na nic kwiaty, drzewa, ptaki, inne boże dary.
Wiem, że nie urosnę nigdy i nie będę stary.

Nauczyciel mówi do mnie, chciałby rzucić mięsem.
Dziś nadęty, jutro spięty, ręce mu się trzęsą.
Niepotrzebna wiedza ścisła ani czary-mary.
Wiem, że nie urosnę nigdy i nie będę stary.

Patrzę na rodziców. Znowu nie wiem, o co chodzi,
ale nawet jakbym wiedział, gówno mnie obchodzi.
Niepotrzebne tłumaczenia i wciskanie wiary.
Wiem, że nie urosnę nigdy i nie będę stary.

Widzę babcię, dziadka widzę, jak ich wszystko cieszy.
Ledwo uszli z życiem ruskim oraz trzeciej rzeszy.
Przez pół wieku bierzesz w skórę i się robisz jary.
Wiem, że nie urosnę nigdy i nie będę stary.

Przez pół wieku bierzesz w skórę, wreszcie jesteś jary.
Ja już wiem, że nie urosnę, więc nie będę stary.


Urodziłem się tam

mój pradziadek ten sam
który wiesz to co wiesz

moja matka jest stąd
a mój ojciec stamtąd
babka stąd dziadek stąd

od morza do morza od morza do morza

mój majątek jest tam
znany pałac ten sam
który wiesz to co wiesz

moje prawa do ziem
dobrze wiem to co wiem
kiedy zjem popijem

od morza do morza od morza do morza

od morza do morza
gdzie polarna zorza
góry i przestworza
jak Wilcza i Hoża
Wilcza i Hoża

Podole Polesie
silna wola niesie
Zaolzie też dojdzie

szabla tu pióro tam
obydwa skrzydła mam
jedno tu drugie tam

od morza do morza od morza do morza


Nie męcz mnie zabieraj się

Idź już stąd bo mam cię potąd
Nie chcę twoich porad uczucia twoje mam gdzieś
Nie męcz mnie i się stąd wynieś

Jak to źle z oddaną kobietą
Nie czuje że jestem poetą
Ciągle coś poprawia i czyni mi uwagi
Nie mogę już skupić uwagi

W zwierciadle wyglądam bardzo źle
Ręka drży pióro z niej leci mi
Męczę się przy pracy i lęki różne mam
A gdy śpię to głównie w malignie

Z tego wnet stracę cały talent
A sprawność już coraz mniejszą mam
Nie rozkopuj kołdry bo będę niedobry
Najpłodniej żyję gdy jestem sam