Zapisz swoję ulubione piosenki Elektrycznych Gitar

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




W tym mieście nie jestem zbyt mocny niewiele tak mogę

w hurtowni przy dawnej Gwiaździstej mam tylko podłogę
są miejsca do których normalnie nie można się dostać
lecz marzyć każdemu jest wolno marzenie rzecz prosta

jest jedna rzecz której tak bardzo pragnąłem od dawna
a jednak czasami co nieco w tym życiu się sprawdza
na rogu przy dawnej Sierpowej LUXEDEN wspaniały
ten lokal tak cudny że wszystkim wychodzą tu gały

i oto wreszcie stało się pewnego dnia
minąłem wszystkie bramki sam już nie wiem jak
wierzyłem że mnie kiedyś szczęście spotka
no powiedz jak dostałeś się do środka

na krzywy ryj na krzywy ryj na krzywy ryj

i oto w sercu radość chociaż w głowie mrok
lustrzana kula wirowała całą noc
dziewczyna jak bogini choć idiotka
ale powiedz jak dostałeś się do środka

na krzywy ryj na krzywy ryj na krzywy ryj
na krzywy ryj na krzywy ryj na krzywy ryj

pomogła mi w życiu przygoda z lokalem LUXEDEN
podobnie umiałem rozwiązać swój problem nie jeden
już wiem jak podchodzić codziennie do spraw niemożliwych
już wiem jak rozmawiać z silniejszym i zostać wśród żywych

przede mną dziś otworem stoi cały świat
zyskałem doświadczenie tak na wiele lat
nie ważne co mnie jeszcze w życiu spotka
ja wiem już jak dostawać się do środka

na krzywy ryj na krzywy ryj na krzywy ryj
na krzywy ryj na krzywy ryj na krzywy ryj


Urodziłem się tam

mój pradziadek ten sam
który wiesz to co wiesz

moja matka jest stąd
a mój ojciec stamtąd
babka stąd dziadek stąd

od morza do morza od morza do morza

mój majątek jest tam
znany pałac ten sam
który wiesz to co wiesz

moje prawa do ziem
dobrze wiem to co wiem
kiedy zjem popijem

od morza do morza od morza do morza

od morza do morza
gdzie polarna zorza
góry i przestworza
jak Wilcza i Hoża
Wilcza i Hoża

Podole Polesie
silna wola niesie
Zaolzie też dojdzie

szabla tu pióro tam
obydwa skrzydła mam
jedno tu drugie tam

od morza do morza od morza do morza


Nie męcz mnie zabieraj się

Idź już stąd bo mam cię potąd
Nie chcę twoich porad uczucia twoje mam gdzieś
Nie męcz mnie i się stąd wynieś

Jak to źle z oddaną kobietą
Nie czuje że jestem poetą
Ciągle coś poprawia i czyni mi uwagi
Nie mogę już skupić uwagi

W zwierciadle wyglądam bardzo źle
Ręka drży pióro z niej leci mi
Męczę się przy pracy i lęki różne mam
A gdy śpię to głównie w malignie

Z tego wnet stracę cały talent
A sprawność już coraz mniejszą mam
Nie rozkopuj kołdry bo będę niedobry
Najpłodniej żyję gdy jestem sam