Mam teraz moje własne szczęki
mam teraz moje własne szczęki
nie będę nigdy więcej miękki
mam swoje szczęki
ja wiem że się sprzedałem
ja wiem że ciała dałem
ale życie to nie jest jakaś bajka
są pewne koszty i wieczna walka
to wszystko miało być inaczej
to wszystko miało być inaczej
już jeden z drugim głośno kracze
bo jest inaczej
nocą gdy się budzę
uwiera mnie szczególnie jedna myśl
że to czego się brzydzę
przychodzi robić coraz łatwiej mi
a może to są tylko głupie sny
bo ja mam teraz moje szczęki
bo ja mam teraz moje szczęki
nie będę nigdy więcej miękki
mam własne szczęki
ja wiem że się sprzedałem
ja wiem że trochę dałem
ale życie to nie jest jakaś bajka
są pewne koszty i ciągła walka
mam teraz moje własne szczęki
mam teraz moje własne szczęki
nie będę nigdy więcej miękki
mam swoje szczęki
Kiedy mówisz człowiek
to brzmi dumnie w mowie
lecz pamiętaj również o tym
co mogą roboty
zaskakuje i zagina
co umie maszyna
Kiedy mówisz człowiek
to brzmi dumnie w mowie
ale pokaż jakąś radę
gdy się uprze diabeł
albo pomyśl leżąc w bieli
co robią anieli
Kiedy mówisz człowiek
to brzmi dumnie w mowie
lecz ogarnąć idzie kiepsko
co potrafi dziecko
ale panie nawet gdzie tam
co może kobieta
Kiedy mówisz człowiek
to brzmi dumnie w mowie
ale nie wiesz gdzie i kędy
działają urzędy
nie docenisz choć się starasz
co umie aparat
Kiedy mówisz człowiek
to brzmi dumnie w mowie
tylko przyjdzie ci osłupieć
jak wyglądasz w grupie
nie przypuszczasz jak to w cenie
gdy blednie sumienie
Nie męcz mnie zabieraj się
Idź już stąd bo mam cię potąd
Nie chcę twoich porad uczucia twoje mam gdzieś
Nie męcz mnie i się stąd wynieś
Jak to źle z oddaną kobietą
Nie czuje że jestem poetą
Ciągle coś poprawia i czyni mi uwagi
Nie mogę już skupić uwagi
W zwierciadle wyglądam bardzo źle
Ręka drży pióro z niej leci mi
Męczę się przy pracy i lęki różne mam
A gdy śpię to głównie w malignie
Z tego wnet stracę cały talent
A sprawność już coraz mniejszą mam
Nie rozkopuj kołdry bo będę niedobry
Najpłodniej żyję gdy jestem sam