Mówisz mi szaro mówię ci wesoło
mówię ci szaro mówisz mi wesoło
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
mówisz mi zwykłe mówię ci wspaniałe
mówię ci zwykłe mówisz mi wspaniałe
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
mówisz mi szaro mówię ci wesoło
mówię ci szaro mówisz mi wesoło
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
mijamy się mijamy siebie
spotkamy się spotkamy w niebie
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
nikt mnie nie kocha
nikt mnie lubi
nikt mnie nie chce
nikt mnie nie szanuje
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
jestem brzydki
jestem brudny
jestem obleśny
jestem paskudny
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
Jestem opadem atomowym Jestem opadem atomowym
Kiedy myślę o Lwowie,
buduje mi się całe miasto w głowie.
W dole ulicą pędzą samochody,
piękne ogrody, a chmurki jak lody.
Szczęście jak we śnie. Dlaczego?
Ja nie wiem tego.
Wino porasta już mury,
jak wszystko tutaj pnie się do góry.
Do szkoły idą już panny,
ruch jest tu szybki i bezustanny.
Szczęście jak we śnie. Dlaczego?
Ja nie wiem tego.
To nie jest Świat Plasteliny,
ani to nie jest Dzień Modelarza,
tu naprawdę płyną godziny,
naprawdę wszystko się zdarza.
Pokój panuje wokół.
Ja na to patrzę i czuję spokój.
Wszystko jest jasne, a przyszłość jest znana.
Pan ma swą panią, a pani pana.
Szczęście jak we śnie. Dlaczego?
Ja nie wiem tego.
To nie jest Świat Plasteliny,
ani to nie jest Dzień Modelarza,
tu naprawdę płyną godziny,
naprawdę wszystko się zdarza.