Kiedy Żoliborz kładzie się spać
i znów do ryła trzeba coś wlać,
on bierze siatkę w Marlboro kolor,
wsiada w taryfę, bo jest szeryfem
i do nocnego kroki swe mierzy;
nerwy go biorą, że jest nieświeży.
Kupuje flaszkę, siada na ławce,
prostuje grymas, poprawia czkawkę.
To on, to on, to on, szczękoblaszakowiec Dżon,
To on, to on, to on, to marymoncki Dżon.
To on, to on, to on, szczękoblaszakowiec Dżon,
To on, to on, to on, to marymoncki Dżon.
Jedna go kocha, bo jak szaleniec
sprowadza towar najlepszy z Niemiec.
Druga uwielbia go okrutnie,
bo dał jej czadu w motelu w Kutnie,
a trzecia żona strasznie płakała;
nie ma już Dżona, cześć mu i chwała
i nie otworzy już blaszanej szczęki;
stracony Dżony z rosyjskiej ręki
To on, to on, to on, szczękoblaszakowiec Dżon,
To on, to on, to on, to marymoncki Dżon.
I straszna plotka pod halą hula,
w dymie petardnic rozbłyska po niebie.
Nie handluj nigdy cudzesami,
palenie lub zdrowie należy do ciebie.
To on, to on, to on, szczękoblaszakowiec Dżon,
To on, to on, to on, to marymoncki Dżon.
Kinga to imię przyprawia mnie o je
Kinga ja w nocy marzę i śnię o je
gdy mrużąc swe oczy tygrysie
zaciągasz się dymem ja w niemym zachwycie
ja w niemym zachwycie
twe oczy drapieżne i usta różane
a w nich mgiełka dymu na moment wstrzymana o je
Kinga ty wiesz o czym ja myślę o je
Kinga ty dobrze wiesz o tym że o je
Kinga ty mówisz mi nie łudź się o je
Kinga jam tego spodziewał się o je
Radość wielka radość
radość wielka radość
radość w przymusie
radość w przymusie
radość w przymusie obcym
radość w przymusie własnym
wielka radość
wielka radość
własny dzień jest wydarty przestrzeni razem z ciałem
jedna chwila jest sukcesem w wiecznej walce
jeden moment jest dobrem za zło wielokrotne
jeden ruch jest drgnieniem po latach czekania
radość wielka radość
radość wielka radość
radość w niemocy
radość w niemocy
radość w niemocy obcej
radość w niemocy własnej
wielka radość
wielka radość
radość wielka radość
radość wielka radość
radość w przymusie
radość w niemocy
radość w upadku
radość w głupocie
wielka radość wielka radość
wielka radość wielka radość